Psychoedukacja...

3 kroki, aby trwale zwiększyć koncentracje

Koncept zarządzania skupieniem, co to jest, z czym to się je?

Co to w ogóle oznacza, zrządzać swoim skupieniem? Nasza koncentracja to coś co świadomie kontrolujemy, a jeżeli coś kontrolujemy to możemy to robić lepiej albo gorzej. Działa ona trochę jak mięsień, który się męczy. Jeżeli będziemy bez przerwy wykonywać jedno ćwiczenie to w końcu padniemy z wycieńczenia. Tak samo jest z natężeniem uwagi, nie możemy wymagać od naszego umysłu, aby stale zajmował się jednym działaniem, jeżeli za długo skupiamy się na jednej sprawie ze względu na trudność działania i zmęczenie będziemy coraz częściej odpływać myślami na inne tematy i powoli tracić motywacje. Chcemy uniknąć sytuacji, w której nasza koncentracja spada przez nieumiejętne zrządzanie nią. To co chcemy zrobić to osiągnąć jak najwięcej, ale równocześnie czuć się jak najlepiej po osiągnięciu tych celów. Nie chcemy być wycieńczeni ciągłą pracą i deadlinami, tylko rozsądnie się zmęczyć i zobaczyć efekty.

1. Intensywna koncentracja

Otoczeni jesteśmy masą możliwości, wiele firm i ludzi walczy o naszą uwagę, z każdej strony mamy technologię, która została tak zaprojektowana, aby ułatwiać i umilać nam życie. Bardzo łatwo jest więc zgubić koncentrację i złapać się na tym, że zabieramy się za to samą rzecz już któryś raz z kolei, bo znowu coś nam przerwało. Czyste skupienie polega na nieprzerwanym działaniu nad jednym projektem. Chcemy mieć jasno określone nad czym będziemy pracować, jak długo i co trzeba zrobić.

Jak do tego podchodzimy?

Nasza praca powinna zawierać się w jakimś pudełku czasowym, najlepiej 50 minutowym (zależnie od tego jak łatwo się rozpraszamy można zacząć od krótszych odcinków czasu jak 15 lub 30 minut). Świadomie musimy cały czas skupiać się na tym czy to co robimy jest aby na pewno czystym skupieniem? Czy aby na pewno nie rozpraszamy się mailem, telefonem lub innymi dystraktorami? Czy robię coś co przybliża mnie do wykonania zadania? Teraz jeżeli straciliśmy skupienie nadchodzi ważna część, wracamy do pracy, ALE nie robimy sobie wyrzutów. Nie tracimy czasu na rozmyślania, że cały blok czasu przez to rozproszenie nie będzie idealny, nie tracimy czasu na narzekanie na samego siebie. Akceptujemy to co się stało i wracamy do pracy. Można to porównać do medytacji, w której głównym celem jest uspokojenie umysłu i ograniczeniu ilości myśli do minimum. Jest to w jakimś sensie trening naszej świadomości. Jeżeli w medytacji rozproszysz się, przestajesz skupiać się na swoim oddechu, obserwujesz tą zamianę i wracasz do ćwiczenia. Nie ma tam żadnej przerwy, na rozmyślanie czemu ta koncentracja została zgubiona po prostu wracasz do skupiania się na jednej czynności. O to samo chodzi w intensywnej koncentracji, wybierasz jedno działanie, wykonujesz je, a gdy straciłeś kontrolę obserwujesz ten fakt i naturalnie wracasz do pracy, jak gdyby nigdy nic. Po zakończeniu pracy jest dopiero czas na chwilę refleksji i eliminację ewentualnych dystraktorów.

2. Czysta przerwa

Czyli nie mieszanie pracy i przerw. Chodzi o czyste odcięcie się od tego co robiliśmy przez ostanie 50 minut. Umiejętność świadomego ucięcia koncentracji. 10 minut przerwy, aby odpocząć i realnie przestać myśleć o naszych zadaniach. Jeżeli mamy jakieś niezamknięte tematy, planujemy wyjazd, pokłóciliśmy się z kimś, nie wysłaliśmy zaległej wiadomości, które cały czas siedzą nam z tyłu głowy, one będą wychodzić podczas pracy i nas rozpraszać. Niezależnie od tego jak poważna jest to sprawa albo jak błaha, jeżeli mam wiele takich niezamkniętych tematów bardzo trudno będzie utrzymać czyste skupienie. Dlatego ważna jest umiejętność czystej przerwy, podczas której lądujemy w innym świecie. Staram się odciąć od aktualnych tematów, możemy pójść po wodę, zjeść przekąskę, zażyć trochę świeżego powietrza albo poświecić parę minut na rozciąganie.

3. Zmiana obszaru

Można wyróżnić trzy obszary w jakich działamy: intelektualny, emocjonalny i motoryczny. Jeżeli nasza przerwa będzie zawierać się w tym samym obszarze, w którym praca wtedy nigdy nie odpoczniemy. Jeżeli przez 50 minut pracowaliśmy intelektualnie zmieniamy kanał na inny tor, staramy się poświęci 10 minut na emocjonalną albo motoryczną aktywność. Pozwala to odpocząć aktualnie najbardziej potrzebnemu zasobowi. Czyli zmieniamy kanał przez co nasza przerwa jest czysta, nasz umysł może się zrelaksować, a nasza następna intensywna koncentracja będzie mogła mieć miejsce. Nie jesteśmy maszynami nie możemy bez przerwy zużywać jednego zasobu i mieć nadzieję, że on nigdy się nie wyczerpie. Nasza praca polega więc na świadomym zarządzaniu naszą koncentracją i ciągłym regenerowaniu różnych jej pokładów. Jeżeli przez 50 minut pracowaliśmy fizycznie nie będziemy podczas 10 minutowej przerwy robić spaceru, raczej utniemy sobie pogawędkę ze znajomym albo wrócimy do artykułu, który chcieliśmy przeczytać. Chodzi o racjonale odciążanie tej sfery, w której pracujemy najciężej. Dzięki takiej strategii można pracować przez długie godziny mecząc się powoli i nie tracąc motywacji do działania.

Podsumowanie

Wszystkie te 3 tematy działają jako jedna całość. W takim połączeniu dają nam największe efekty. Warto eksperymentować i dopasowywać długości przerw i pracy do własnych możliwości i potrzeb. Przedstawiony koncept jest elastyczny i powinien posłużyć jak podstawa do organizowania sobie czasu pracy. Jeżeli będziemy pamiętać o intensywnej koncentracji, czystej przerwie i zmianie obszaru to każda prac powinna być przyjemniejsza i mniej męcząca.