Psychoedukacja...

Psychocybernetyka

Ta bardzo złowrogo i egzotycznie brzmiąca metoda odnosi się do, w gruncie rzeczy, dość prostego mechanizmu. Głównym założeniem jest to, że każdy z nas kreuje w swojej podświadomości pewne przekonania, które sterują naszym życiem jak „samonaprowadzająca torpeda”. Większość z nas jednak nie ma świadomości, że taki proces w ogóle ma miejsce.

Maxwell Maltz, twórca Psychocybernetyki, w swojej wieloletniej pracy z pacjentami, zauważył, że ludzie kierują się często irracjonalnymi przesłankami, opartymi na niedostosowanych przekonaniach, mocno zakorzenionych w podświadomości. Przekonania te pełnią rolę „serwomechanizmu”, który podejmuje ogrom decyzji i kieruję nas tak, jak został zaprogramowany. Problem jednak polega na tym, że mało kto podejmuje świadomy wysiłek, aby zaprogramować swój umysł tak, aby realizował i dobrowolnie podjęte, pozytywne i ambitne cele.

Jakie metody pracy dominują?

W Psychocybernetyce pracuje się głównie z wizualizacjami i przekonaniami, opierając się na zasadzie, że wszystko to, co sobie wyobrazimy i wszystko to, w co uwierzymy, nasz umysł nieświadomy traktuje jako instrukcje do tego, jak ma postępować. Niezależnie od tego, czy prowadzi to do „obiektywnie” korzystnych i pozytywnych rezultatów. Jeśli wydaje ci się, że generalnie w życiu masz pecha, brak ci motywacji, lub twoja pamięć szwankuje, nieświadomy umysł przyjmuje to jako instrukcję do działania i zrobi wszystko, aby utwierdzić cię w tym przekonaniu. Jeżeli natomiast widzisz się jako osobę zaradną, towarzyską i ambitną, wówczas tak pokieruje twoimi działaniami, aby umożliwić ci osiągnięcie sukcesu.