Psychoedukacja...

Zmuszanie się do nauki

PODSTAWOWE BŁĘDY PODCZAS UCZENIA SIĘ - CZĘŚĆ III

Wielu z nas zna to uczucie, kiedy czasu coraz mniej, a do zrobienia wciąż tak dużo. Zarywanie nocy i spędzanie całych dni nad jakimś zadaniem może być dobrą strategią, jeżeli chcesz… znienawidzić to, co robisz. Jeżeli natomiast chcesz pracować efektywnie, dobrze się przy tym bawiąc, pracuj w zgodzie ze swoim zegarem biologicznym. Okres, w którym twój umysł jest najbardziej chłonny, przypada pomiędzy trzecią a siódmą godziną, licząc od momentu, kiedy zazwyczaj wstajesz. Jest to najlepszy czas na naukę i zadania wymagające kreatywności. Między 8 a 10 godziną od pobudki następuje wyraźny spadek aktywności mózgu, to dobry czas na dłuższą przerwę. Natomiast od godziny 10 do 16 od momentu wstania, to czas, który najlepiej przeznaczyć na powtórki i zadania w mniejszym stopniu angażujące.

Kolejnym nieefektywnym wzorcem jest próba wymuszenia na sobie zabrania się do pracy. Zmuszając się do pracy czy nauki wysyłamy wyraźnie negatywny sygnał do naszej podświadomości. W ten sposób utrwalamy wzorzec negatywnych emocji, który będzie pojawiać się za każdym razem, kiedy pomyślimy o nauce. Zamiast zmuszać się i wysyłać sygnały związane z przymusem i nieprzyjemnością, można spróbować zachęcić się do pracy tak, aby kojarzyła się z czymś przyjemnym.

Ale jak to zrobić?

Przed rozpoczęciem pracy, która zajmie większą ilość czasu (kilka dni/tygodni) dobrze jest poświęcić chwilę i pomyśleć o wszystkich korzyściach płynących z jej rozpoczęcia i ukończenia w terminie. Po prostu pomyśl o swoim zadaniu, czy to będzie nauka do egzaminu, pisanie pracy dyplomowej, czy cokolwiek innego. Teraz weź kartkę papieru i wypisz na niej wszystkie korzyści, które przyszły ci na myśl. Następnie wyobraź sobie, że już masz to za sobą, jak się czujesz? Skup się na pozytywnych odczuciach, poczuj ulgę i satysfakcję z dobrze wykonanej pracy. Pomyśl też o tym, co udało ci się dzięki temu osiągnąć. Ale to jeszcze nie koniec, wizualizacja korzyści i osiągniętego efektu może być bardzo przyjemna, lecz jednocześnie zmniejsza szansę na jego osiągnięcie.

Drugim elementem tej techniki jest koncentracja na wszystkich przeszkodach, które mogą cię spotkać w trakcie wykonywania pracy. Poświęć parę minut na spisanie pojawiających się problemów i ich rozwiązań. Aby ułatwić sam proces realizowania twojego zadania, a jednocześnie zachęcić się do rozpoczęcia, warto jest dobrze je zaplanować. Można do tego wykorzystać technikę „tortu”. Tort, jak apetycznie by nie wyglądał, żeby zjeść, trzeba najpierw pokroić na kawałki. Podobnie jest z każdym zadaniem, którego nie sposób wykonać „na raz”. Z jednego dużego, nieprzystępnego zadania, można utworzyć wiele małych, których wykonanie nie przysporzy większych trudności. Zakończenie każdego kolejnego etapu przywraca poczucie kontroli, dodaje chęci i sił do dalszych działań. Pamiętaj, żeby poszczególne zadania nie trwały dłużej niż 40 minut i były oddzielane przerwami.

Stosując się do tych technik jesteś w stanie nie tylko zwiększyć swoją efektywność, lecz także czerpać przyjemność z wykonywanych zadań.