Psychoedukacja...

Prawa pamięci [część 1/2]

Pamięć działa w wybiórczy sposób. Czasem wręcz dziwny. Zdarza się, że zapamiętujemy zupełnie przypadkowe rzeczy, podczas gdy ważnych informacji za nic nie możemy wbić sobie do głowy. Pamięć rządzi się pewnymi zasadami, ale zanim do nich przejdziemy, proponuję krótkie ćwiczenie.

Ćwiczenie 1 – lista losowych słów

Przeczytaj kolejno słowa z listy, starając się zapamiętać jak najwięcej:

byłem

daleko

lewy

dwa

jego

i

kiedy

z boku

gdzie

do

tamten

kiedy

gdzie

poniżej

Leonardo da Vinci

który

kiedy

muszę

co

gdzie

mogłem

kiedy

zakres

gdzie

co

co

jeszcze

gdzie

chodzić

pokój

palec

mały

zmiana

Teraz zapisz na kartce te słowa, które zapamiętałeś.

Prawo początku i efekt świeżości

Mogłeś zwrócić uwagę na to, że najlepiej zapadają w pamięć słowa z początku i końca listy. Wiąże się to z tym, że pierwsze kilka słów (3-5) są nowym rodzajem informacji, łatwo więc je zapamiętać. Im więcej jednak się ich pojawia, tym bardziej „zapycha się” pamięć, przez co kolejne nie są już tak łatwo zapamiętywane. Z drugiej strony słowa, które występują jako ostatnie, przez chwilę jeszcze zostają w pamięci krótkotrwałej. Mogą zostać zapisane, jeżeli po nich nie pojawią się żadne podobne informacje.

Bywają takie sytuacje, kiedy mija pracowite 40 minut i stwierdzasz, że skoro tak dobrze ci idzie i wszystko rozumiesz, to nie ma sensu robić przerwy. Zaczynasz brnąć dalej, wiedziony nadzieją, że jeżeli dotychczas wszystko było jasne, to na pewno nadal tak będzie. Mija kolejna godzina, czy dwie i dopada cię znużenie. Robisz chwilę przerwy próbując przypomnieć sobie świeżo nabytą wiedzę i ku własnemu zdziwieniu, odkrywasz, że o ile dość dobrze pamiętasz materiał z ostatnich kilku minut, to z całej reszty pozostały jedynie strzępy. Z oburzeniem przeglądasz dopiero co przyswojony materiał i zauważasz, że wiele informacji po prostu ci umknęło. Mimo, że na bieżąco wszystko wydawało się takie zrozumiałe, to w natłoku różnych informacji wiele z nich nie zostało utrwalone.

Dlaczego tak się dzieje? Umysł ludzki jest tak skonstruowany, że może wytrzymać w stanie koncentracji maksymalnie 20-40 minut. Jeżeli przeciągamy czas pracy, nasz mózg samoczynnie przechodzi w stan spoczynku, „wyłączając” część funkcji, przez co spada koncentracja i zdolność zapamiętywania.

Każda przerwa sprawia, że pojawia się nowy koniec i nowy początek nauki, co sprzyja zapisywaniu informacji w pamięci. Dodatkową zaletą jest to, że umysł jest w stanie odpocząć nawet w ciągu kilku minut. Dzięki temu unikasz znużenia wywołanego długotrwałym wysiłkiem umysłowym i pracujesz z pełną efektywnością.

Jak można wykorzystać te zasady w praktyce? Przede wszystkim należy unikać długotrwałej nauki jednolitych informacji. Jeżeli masz do „wkucia” długą listę podobnych informacji (np. nazwy własne, daty, itp.) podziel je na kilka mniejszych grup i poprzedzielaj nauką innych informacji. Po drugie – przerwy. Im więcej przerw w nauce, tym więcej początków i końców. Najbardziej efektywnie możesz wykorzystać czas dzieląc naukę na 20-40 minutowe etapy. 20 minut to wystarczający czas, by skupić się na zadaniu, natomiast po 40 minutach koncentracja wyraźnie spada.