Motywacja

O motywacji można wiele mówić, a jeszcze więcej zostało już powiedziane. Jeden z moich profesorów ujął to w ten sposób: „motywacja to jest wtedy, kiedy się chce”. W kontekście ćwiczeń motywacyjnych, które zostaną zaprezentowane, takie uproszczenie wydaje się być odpowiednim wprowadzeniem.

Można wymienić dwa zasadnicze typy motywacji, choć różni badacze nazywają je w różny sposób: motywacja bólu i nadziei, desperacji i inspiracji, unikania i dążenia. W NLP nazywa się je stylem motywacyjnym „OD” i „DO”. Z pierwszym mamy do czynienia, kiedy chcemy uciec od problemu, z drugim, kiedy chcemy uzyskać jakąś korzyść. Zarówno jeden, jak i drugi może okazać się przydatny, w zależności od tego, jakie czeka nas zadanie. Przeważnie jednak jest tak, że jeden styl jest dominujący, więc to, czy podejmiemy się jakiegoś zadania będzie zależało od tego, czy motywuje nas kij, czy marchewka.

 

Technika 1 – rozpoznanie stylu motywacyjnego.

Rozpoznanie stylu motywacji jest bardzo przydatne, szczególnie, jeżeli chcielibyśmy coś w tym zakresie zmienić. Jak to zrobić? To proste, przyjrzyj się temu, jak postępujesz w sytuacjach, kiedy powinieneś wykonać jakieś zadanie. Czy chodzisz do dentysty na regularne wizyty, czy dopiero, kiedy ból zęba staje się już nie do zniesienia i nie pomaga nawet końska dawka leku przeciwbólowego? Czy do pracy zabierasz się odpowiednio wcześniej i ze spokojem kończysz ją przed terminem, czy może zrywasz się w popłochu dopiero wtedy, gdy zlany zimnym potem przypominasz sobie, że jest już prawie za późno? Podobnie jest z tankowaniem samochodu, płaceniem rachunków, czy wychodzeniem z domu na czas. Jeżeli masz wyraźną tendencję, by odkładać sprawy do ostatniego dzwonka, to znaczy, że zdecydowanie dominuje u ciebie styl motywacyjny OD. Jeżeli natomiast masz w zwyczaju w miarę regularnie, z wyprzedzeniem podejmować się tych zadań, to znaczy, że cechujesz się stylem motywacyjnym DO. Jeżeli natomiast nie widzi wyraźnych preferencji, to znaczy, że korzystasz z obydwu.

Technika 2 – odkrywanie celów i wartości.

Wiemy już, że motywacja może przybrać różne formy. Wiemy także, że najlepiej by było, gdyby zawsze była na zawołanie, na przykład , kiedy chcemy zmienić coś w swoim życiu – zacząć regularnie chodzić na siłownię lub wprowadzić zdrowsze nawyki żywieniowe. Niestety tak nie jest. Dlaczego? Motywacja jest tym silniejsza, im sprawa, której dotyczy, jest dla nas ważniejsza. Dużo chętniej i solidniej zabieramy się za to, co jest związane z naszymi wartościami, ale tylko wtedy, kiedy jesteśmy świadomi tego związku. Jeżeli wartością położoną wysoko w twoim systemie jest osiągnięcie sukcesu zawodowego, ale zadania, które wykonujesz w pracy uznajesz za bezsensowną stratę czasu, pomocną strategią może być ujęcie tych zadań jako element długoterminowego celu, opartego na tej właśnie wartości. Jeżeli jednak uznasz, że związek taki nie istnieje, może warto pomyśleć nad zmianą pracy na taką, w której będziesz się realizował.

Nie każdy jednak, wbrew pozorom, ma pełną wiedzę na temat tego, co jest dla niego ważne. Jeżeli masz problem w ustaleniu hierarchii swoich wartości, możesz posłużyć się jednym prostym ćwiczeniem. Wypisz kilka, kilkanaście rzeczy, które są dla ciebie ważne. Postaraj się, by były one bardziej ogólne, niż konkretne (np. niezależność finansowa zamiast: wygrać w toto-lotka, albo kupić nowy samochód). Najlepiej jest nie zastanawiać się nad tym zbyt długo, lecz oprzeć się na tym, co pierwsze przyjdzie do głowy. Następnie po kolei porównaj wypisane wartości parami, każda z każdą, decydując, z której mógłbyś zrezygnować na rzecz drugiej. W ten sposób uzyskasz własną hierarchię wartości. Przyjmuje się, że pierwsze trzy są wartościami kluczowymi i to na nich najlepiej oprzeć swoją motywację.

Technika 3 – zachęta do działania.

Kiedy już wiesz, jakie wartości ci przyświecają i jakie cele chcesz osiągnąć, pomyśl o jakimś zadaniu, które w związku z tym cię czeka. Zanim zabierzesz się do jego wykonania, pomyśl o wszystkich korzyściach, które płyną z jego ukończenia. Poświęć chwilę na zapisanie wszystkich pozytywnych aspektów, wyobraź sobie przez chwilę, że jest już ukończone. Co zyskałeś? W czym ci to pomogło? Jakie nowe możliwości osiągnąłeś?

Technika 4 – rozpoznawanie tego, co powoduje, że doświadczenie jest pociągające.

Według jednego z założeń NLP przyjmuje się, że wszystkim doświadczeniom zapisywanym w mózgu, nadawane są pewne cechy. Kiedy przypominamy sobie przyjemny czas spędzony podczas ostatnich wakacji, prawdopodobnie przed oczami pojawią się jakieś obrazy, być może również dźwięki lub odczucia w ciele. Przywołując na przykład ostatni wypad na żagle, w wyobraźni pojawi się obraz łodzi kołysanej przez fale, skąpanej w promieniach popołudniowego słońca, z oddali dobiegać będą krzyki mew, plusk wody, śmiechy naszych przyjaciół, być może poczujemy zapach wody, czy powiew ciepłego wiatru na skórze. Wszystkie te cechy nazywane są modalnościami. Są to sposoby, dzięki którym w mózgu zapisywane są odebrane bodźce zmysłowe (wzrokowe, słuchowe i kinestetyczne), charakterystyczne dla konkretnego doświadczenia. Kiedy jednak przyjrzymy się bliżej takim doświadczeniom, możemy odkryć cechy bardziej uniwersalne, które są kluczem, którego nasz mózg używa by zapisać stan emocjonalny. Te bardziej uniwersalne cechy, nazywane w NLP submodalnościami, są niezależne od konkretnego wydarzenia. Kiedy przypominamy sobie dzień na żaglówce, możemy zwrócić uwagę, czy widzimy obraz, czy może raczej film, czy jest on kolorowy, czy może czarno-biały, czy widzimy siebie  (dysocjacja), czy może patrzymy z własnych oczu (asocjacja). Wszystkie cechy wizualne, takie jak: wielkość, obrazu/filmu, odległość, umiejscowienie (góra/dół, prawo/lewo), ostrość, nasycenie oraz słuchowe: pojawiające się dźwięki, słowa, muzyka, a także kinestetyczne: odczucia w ciele, zapachy, smak, to sposoby, by przy danych doświadczeniach zapisać odpowiednie emocje i nastawienie. Jeżeli dla kontrastu przypomnisz sobie jakąś przykrą sytuację, np. dzień, w którym straciłeś pracę lub oblałeś egzamin, może się okazać, że zamiast dużego, jasnego, kolorowego filmu, widzisz to w postaci małego, ciemnego, czarno-białego zdjęcia, które na dodatek jest daleko i nieco przesunięte w dół. W ten sposób zauważysz, jakich cech (submodalności) twój mózg używa, by zapisać negatywny stan emocjonalny.

Ćwiczenie. Pomyśl o zadaniu, które jest dla ciebie prawdziwie atrakcyjne i pociągające. Za wykonanie tego jest tak fantastyczna nagroda, że naprawdę chcesz to robić. Gdy o tym pomyślisz, okaże się, że jest to atrakcyjne i pociągające. Ważne jest to, że to ty uważasz je za atrakcyjne i je rzeczywiście wykonujesz. A gdy doświadczysz tej atrakcyjności, przyjrzyj się obrazowi w umyśle w sposób, w jaki zrobiłby to reżyser filmowy. Zwróć uwagę, na takie cechy jak ustawienie, oświetlenie, dźwięk. Obejrzyj go także tak wyraziście, byś mógł z tego zrobić film o bardzo soczystych i ostrych szczegółach.

Zwróć uwagę na poszczególne cechy, czy jest to:

obraz (stopklatka) czy film (ruchomy)

widzisz w nim siebie (dysocjacja) czy z własnych oczu (asocjacja)

ramka czy krawędź (ostra lub rozmyta)

kolorowy czy czarno-biały

jasny czy ciemny

wyraźny czy zamazany

nasycony czy wyblakły

blisko czy daleko (ile metrów)

duży czy mały

umiejscowienie -prawo/lewo, góra/ dół, środek

Zwróć uwagę, czy występują:

dźwięki, głosy, muzyka

odczucia w ciele

smaki/zapachy

Teraz wiesz już jak twój mózg zapisuje atrakcyjne doświadczenia. Dostałeś klucz, dzięki któremu każdemu zadaniu możesz nadać cechy atrakcyjności.

Pomyśl teraz o zadaniu, które czeka cię w najbliższej przyszłości, ale zupełnie nie chce ci się tego robić. Coś, co bardzo chcesz, żeby zostało zrobione i wiesz, że będzie to dla ciebie korzystne, ale trudno ci się do tego zabrać. Na samą myśl czujesz niechęć, niemoc, rezygnację. Użyj raz jeszcze powyższej listy cech, by scharakteryzować to doświadczenie. Kiedy skończysz, pomyśl na chwilę o czymś innym. Co jadłeś wczoraj na obiad? Ile lamp znajduje się w pomieszczeniu?

Ostatni krok to nadanie cech doświadczenia atrakcyjnego zadaniu, z którym masz problem. Użyj submodalności, które odkryłeś w pierwszym ćwiczeniu i zastosuj je do wyobrażenie czekającego cię zadania. Jeżeli chcesz obraz powiększyć lub przybliżyć, możesz posłużyć się gestami rąk. Użyj wyobraźni. Jeśli chcesz zmienić kolory, możesz wyobrazić sobie paletę z farbami lub program graficzny. Dodaj dźwięki, muzykę, odczucia. Zrób to tak, jak ci będzie najwygodniej.

Przejdź do:

 


©
 Copyright by Psychoedukacja Amadeusz Ley