Prawa pamięci

Pamięć działa w wybiórczy sposób. Czasem wręcz dziwny. Zdarza się, że zapamiętujemy zupełnie przypadkowe rzeczy, podczas gdy ważnych informacji za nic nie możemy wbić sobie do głowy. Pamięć rządzi się pewnymi zasadami, ale zanim do nich przejdziemy, proponuję krótkie ćwiczenie.

Ćwiczenie 1 – lista losowych słów.

Przeczytaj kolejno słowa z listy, starając się zapamiętać jak najwięcej.

byłem

daleko

lewy

dwa

jego

i

kiedy

z boku

gdzie

do

tamten

kiedy

gdzie

poniżej

Leonardo da Vinci

który

kiedy

muszę

co

gdzie

mogłem

kiedy

zakres

gdzie

co

co

jeszcze

gdzie

chodzić

pokój

palec

mały

zmiana

Teraz zapisz na kartce słowa, które zapamiętałeś

Prawo początku i efekt świeżości

Mogłeś zwrócić uwagę na to, że najlepiej zapadają w pamięć słowa z początku i końca listy. Wiąże się to z tym, że pierwsze kilka słów (3-5) są nowym rodzajem informacji, łatwo więc je zapamiętać. Im więcej jednak się ich pojawia, tym bardziej „zapycha się” pamięć, przez co kolejne nie są już tak łatwo zapamiętywane. Z drugiej strony słowa, które występują jako ostatnie, przez chwilę jeszcze zostają w pamięci krótkotrwałej. Mogą zostać zapisane, jeżeli po nich nie pojawią się żadne podobne informacje.

Bywają takie sytuacje, kiedy mija pracowite 40 minut i stwierdzasz, że skoro tak dobrze ci idzie i wszystko rozumiesz, to nie ma sensu robić przerwy. Zaczynasz brnąć dalej, wiedziony nadzieją, że jeżeli dotychczas wszystko było jasne, to na pewno nadal tak będzie. Mija kolejna godzina, czy dwie i dopada cię znużenie. Robisz chwilę przerwy próbując przypomnieć sobie świeżo nabytą wiedzę i, ku własnemu zdziwieniu, odkrywasz, że o ile dość dobrze pamiętasz materiał z ostatnich kilku minut, to z całej reszty pozostały jedynie strzępy. Z oburzeniem przeglądasz dopiero co przyswojony materiał i zauważasz, że wiele informacji po prostu ci umknęło. Mimo, że na bieżąco wszystko wydawało się takie zrozumiałe, to w natłoku różnych informacji wiele z nich nie zostało utrwalone.

Dlaczego tak się dzieje? Umysł ludzki jest tak skonstruowany, że może wytrzymać w stanie koncentracji maksymalnie 20-40 minut. Jeżeli przeciągamy czas pracy, nasz mózg samoczynnie przechodzi w stan spoczynku, „wyłączając” część funkcji, przez co spada koncentracja i zdolność zapamiętywania.

wykres

Każda przerwa sprawia, że pojawia się nowy koniec i nowy początek nauki, co sprzyja zapisywaniu informacji w pamięci. Dodatkową zaletą jest to, że umysł jest w stanie odpocząć nawet w ciągu kilku minut. Dzięki temu unikasz znużenia wywołanego długotrwałym wysiłkiem umysłowym i pracujesz z pełną efektywnością.

Jak można wykorzystać te zasady w praktyce? Przede wszystkim należy unikać długotrwałej nauki jednolitych informacji. Jeżeli masz do „wkucia” długą listę podobnych informacji (np. nazwy własne, daty, itp.) podziel je na kilka mniejszych grup i poprzedzielaj nauką innych informacji. Po drugie – przerwy. Im więcej przerw w nauce, tym więcej początków i końców. Najbardziej efektywnie możesz wykorzystać czas dzieląc naukę na 20-40 minutowe etapy. 20 minut to wystarczający czas, by skupić się na zadaniu, natomiast po 40 minutach koncentracja wyraźnie spada.

Prawo częstości.

 Równie łatwo można było zapamiętać słowa, które zostały wielokrotnie powtórzone na liście (co, gdzie i kiedy). Wiąże się to z prawem częstości. Wydaje się to zupełnie naturalne, że im częściej mamy styczność z jakąś informacją, tym łatwiej nam ją zapamiętać. Dzieje się tak dlatego, że kiedy uczymy się nowych informacji, zostają utworzone nowe połączenia między neuronami. Każda powtórka utrwala takie połączenia. Świeże połączenie staje się wtedy trwalsze i mocniejsze, natomiast bez powtórek może zaniknąć w ciągu kilku – kilkudziesięciu minut.

Jak wykorzystać to prawo podczas nauki? Należy stosować częste, krótkie powtórki. Powtórki, aby działały najefektywniej powinny się odbywać w określonym czasie.

wykres2

A co jeżeli nie ma czasu na powtarzanie materiału?

Czasem nauki jest tak dużo, że wydaje się, że nie ma czasu, by powtarzać to, co już się przeczytało. Niektórym faktycznie wystarczy jednokrotne przeczytanie tekstu, by zapamiętać wszystkie istotne szczegóły. Ale to zdecydowana mniejszość. Większości z nas po kilkugodzinnym studiowaniu jakiegoś tematu w pamięci pozostają jedynie strzępki informacji i wrażenie, że skoro raz się to przeczytało, to na pewno się zapamięta. Niestety jest to tylko wrażenie, a w rzeczywistości ponad 90% informacji, które nie zostaną powtórzone zanika bezpowrotnie. Teraz już wiesz, że nie stosując powtórek sam działasz na swoją szkodę. Podobnie sprawa ma się ze zbyt rzadkimi powtórkami. Jeżeli postanowisz powtórzyć informacje sprzed kilku godzin lub z poprzedniego dnia, to większość z nich, tak naprawdę, uczysz się od nowa. A to już zwyczajna strata czasu. Teraz widzisz już jak złudne jest stwierdzenie, że na powtórki nie ma czasu. Podczas nauki bez powtarzania zapamiętujesz dużo mniej, większość czasu jest więc i tak zmarnowana. Poświęć trochę czasu przeznaczonego na naukę na powtórki, a zdziwisz się, jak wiele uda ci się zapamiętać.

Mając to na uwadze, dobrze jest zaplanować sobie czas na naukę i podzielić na mniejsze etapy zakańczane powtórką i oddzielane przerwami. Można np. zastosować system: 15 minut nauki, powtórka, krótka przerwa. Po 2-4 takich etapach powtórka całości i dłuższa przerwa. Do tego, na koniec nauki, należy przeznaczyć trochę czasu na powtórzenie materiału z całego dnia.

Jeszcze kilka słów na temat powtórek. Jednym z najczęściej stosowanych rodzajów powtarzania materiału jest ponowne czytanie z notatek/książek danych informacji. Badania* wykazują, że jest to najmniej skuteczny sposób zapamiętywania. Dużo lepsze efekty można osiągnąć odpamiętując dane informacje, lub stosując metodę „nauczyciela”. [więcej przy mapach myśli]

Kolejnym słowem z listy, które prawdopodobnie udało się zapamiętać jest Leonardo da Vinci. Wyraźnie wybija się z pozostałych i zupełnie nie pasuje do reszty. Zawsze dużo łatwiej zapamiętać to, co jest dziwne, przesadzone, niecodzienne lub śmieszne. Jeżeli wykładowca w trakcie zajęć opowie jakiś dowcip lub anegdotę jest spora szansa, że powiązane z tym informacje uda się dużo lepiej zapamiętać. Jeszcze lepszy efekt wystąpi wtedy, gdy humor jest niezamierzony, lub skojarzenie z czymś śmiesznym utworzysz samemu.

Stosując się do tej zasady można ułatwić sobie zapamiętywanie poprzez dodawanie dziwnego lub śmiesznego kontekstu. Wplatanie ważnych informacji w zabawną historyjkę, dodawanie elementów absurdalnych, żywych i przerysowanych, to dobry sposób, by oderwać się na chwilę od suchych faktów i puścić wodze wyobraźni. A zakodowane w ten sposób informacje na pewno pozostaną w pamięci przez długi czas.

Przejdź do:

 


©
 Copyright by Psychoedukacja Amadeusz Ley